Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2008

SUMMER IS MAGIC



Inaugurujemy sezon letni wspólną imprezą z AM Radio w Saturatorze (my całą noc na dole, oni na górze, w tę sobotę) i porcją wakacyjnych piosenek. Wszystkie są śliczne.

(klik klik prawym przyciskiem i zapisujcie element docelowy)((rapidshare nie jest fajny))(((skończyły się nam direct downloady)))((((nie działają nawet na stare pliki))))(((((odtąd wszystko trzeba zapisywać przez prawoklik)))))((((((wiem, że mniej wygodnie))))))(((((((można się przyzwyczaić)))))))

BMX - Refero Beach (wszystko, co nagrywają BMX jest dziecięce i magiczne)
Clipse - Mr. Mee Too (Fields Remix) gangsta czilałt
Duke - So In Love With You (o kurwa)
Lykke Li - Everybody But Me (bardzo wakacyjny remik)
Strike - U Sure Do (ostatnia dyskoteka na turnusie)

Starfucker & S.

15 maja 2008

JJU BATMAN, ŁŁI BAŁNS



Świadomość kształtuje blog. Frank Miller się skończył, najbardziej emocjonującą, przejmującą i działająca na wyobraźnię wizją Batmana jest mroczna postać narysowana przez JJU, naszą zdolną widżejkę. Od teraz pomyślicie Batman, zobaczycie to:



Do tego parę kawałków z Batmanem w tle. Salmon Dance Chemicznych Braci w remiksie Crookersów w wersji Chewy Chocolate Cookies Batman, uff. I kilka piosenek z prawdziwego skarbu. W 1966 (to jeszcze przed Chrystusem) Sensational Guitars of Dan and Dale nagrali album 'Batman & Robin' na zamówienie producenta zabawek. Żeby było taniej, część utworów oparli na cytatach z Chopina, Czajkowskiego, Bacha, Beatlesów. Za wszystkim stał sam Sun Ra (i paru kolegów). Dla Batmana, dla dzieci, dla Was.

A biba już jutro. Już.

starfuckin' mika

6 maja 2008

SSZAFY: ULICA SEZAMKOWA




Nikt nie wie, kim był Sezamkow. Nikt go nigdy nie widział. Ale wszyscy mu sporo zawdzięczamy. Dziś happy hardcore'owy klasyk a.d. 1992 i żelazny punkt hahaemowych bib sprzed roku.




Dzisiejszy post sponsorowały literka E oraz liczba 10.



10 dni do balangi Hungry Hungry Models. 10.


Mika

1 maja 2008

WINYLOWA KUCHNIA WUJKA BRODY

Szalom!
Witajcie w świeżo upieczonym kąciku poświęconym ciekawym wydawnictwom winylowym. Wiele osób może zapytać czy warto zajmować się nieporęcznymi kawałkami plastiku, na których mieści się dwadzieścia minut muzyki. Otóż, paradoksalnie, nie zamierzam polemizować na ten temat. Mam za to nadzieję, że poprzez prezentację (w moim mniemaniu) ciekawej muzyki, która wychodzi na czarnych krążkach będzie się ona bronić sama. Nie ukrywam też, że nie zamierzam schlebiać szerokiemu wachlarzowi gustów. Nie traktuję tego jako miejsca na realizowanie dziennikarskich aspiracji – najważniejsza jest muzyka, która mnie porusza, a może poruszy i was. Zapraszam więc – będziemy pichcić, przyprawiać, konsumować i komentować. Jesteście w winylowej kuchni wujka Brody!

Dziś na pierwszy ogień klasyczna przystawka: Lützenkirchen ze swoim nowym hitem 3 Tage Wach, który z miejsca stał się klubowym hymnem Berlina. Czy jednak ten dosyć popowy utwór wytrzyma próbę czasu? Miękkie brzmienie, chwytliwy refren, festynowa atmosfera karzą myśleć, że to kiczowaty potwór, ale jednak chwyta i chce się tańczyć, nie wspominając o tym, że od dwóch miesięcy to jeden z najlepiej sprzedających się winyli w Niemczech. Szkoda tylko, że remiksy wypadają dosyć blado, choć na uwagę zasługuje wersja a capella, świetna jako narzędzie dla kreatywnego dj-a.

W formie zupy zapraszam na wymarzone cudo szperacza: FACHMANN 01, wydawnictwo numer jeden nieznanej wytwórni, nieznanego wykonawcy, nieznanej produkcji, dostępne tylko na winylu. Ale to nie aura tajemniczości przydaje tej płycie wartości, ale sama muzyka. Jak sugeruje już tytuł, oba utwory to porządnie wykonane robota – brzmienia są wysmakowane i oszczędne, akcenty doskonale rozłożone, a konsekwencja – żelazna. Można się upierać, że to nudne, repetytywne, ale jest w tej płycie coś tak radosnego, jak w patrzeniu przez okno rozpędzonego pociągu na słupy telegraficzne. Dla smakoszy i fanów Stephana Bodzina.

Daniem głównym dzisiaj będzie niezawodny Ricardo Villalobos (Enfants). Po bardzo udanej płycie Sei Es Drum legendarny dj i producent nie osiada na laurach i wciąż bada granice szeroko rozumianego techno, choć tym razem w bardziej radosnej odsłonie. A są powody – płyta jest dedykowana synowi artysty, sama kompozycja powstała w przeddzień jego urodzin. Taki też jest tytułowy utwór – magiczny i szalony, choć sam temat, zapożyczony z Christiana Vandery (lider zespołu Magma) jest prosty; opiera się na dziecięcym chórze i minimalistycznej frazie fortepianowej przypominającej Sinnerman Niny Simone. Jednak jego motoryka - pęd, którego utwór nabiera po paru minutach jest wręcz niesamowity, a wszystko to bez cienia bitu, który znajduje się, odosobniony... na drugiej stronie płyty. Nawet jeśli się nie spodoba, trudno nie docenić odwagi i bezkompromisowości Ricarda.

Na deser proponuję kolejną nieortodoksyjną płytę, tym razem autorstwa berlińczyka Benno Blome – Eramina. Spoglądająca z okładki blondynka, która strzela telewizyjnymi laserami z oczu na rozkaz niewidzialnej ręki władającej pilotem to dopiero przedsmak tego, co dzieje się na płycie. Blome zabiera nas na ekspedycję po planecie Eramina w towarzystwie psiego Kapitana Planety, Profesora Errora i pięknej stewardessy Sarahtovej. Na stronie A wszystko jest rozedrgane: wokół maszynowego bitu o świetnym, nośnym basie snują się dziwne plamy dźwięku, kwaśny motyw i poszatkowane fragmenty nagrań z telewizji. Strona B zawiera zapis ekspedycji: dwudziestominutowy ambientowy utwór, w którym podróżujemy po Eraminie – kolorowym śmietniku naszej kultury, który zamienia się w obcą, niesamowitą planetę. Ty też możesz mieć swój pilot do surrealistycznej rzeczywistości Eromanii, zadzwoń tylko na 0800-888888!


Broda.

27 kwietnia 2008

PNAU BO LUBIMY DZIECI

dzieci, które śpiewają, dzieci w teledyskach. Kolejny radosny odcinek z tej serii. Pnau i "Baby". Brawo za wykorzystanie wściekłej truskawy i małych duszków.





S.

18 kwietnia 2008

SSZAFY

No patrzcie, jeden z moich ulubionych numerów ubiegłego roku, pasjami puszczany w Strzałach, a dopiero dziś zobaczyłem wideoklip. Są dzieci, jak rozkosznie. Wszystkie kobiety wnet myślą o zakupie pampersów i podpasek.




Mika