Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawiory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawiory. Pokaż wszystkie posty

1 lutego 2010

KAWIORY: R'IN'D


Królowie klubowego wciąż-jednak-podziemia kowerują absolutną gwiazdę świata. Jej siostra popularyzuje jeden z indie hymnów minionego roku (od siebie dodam, że jej wersja, między innymi za sprawą użycia wykorzystywanego już wcześniej na przykład przez Erykę Badu sampla podoba mi się znacznie bardziej od oryginału). Takie melanże to oczywiście nie nowość. Wydaje mi się jednak, że świadczą o pewnym trendowo-gatunkowym bezkrólewniu. Wyczekiwaniu...




BONUS:
doski mash-up ulubionego hhawałka Sylwii i Grizzly Bear. Przy okazji przypomina mi się dowcip, który w podstawówce śmieszył szalenie: Oto amerykański myśliwy wybrał się na polowanie do Rosji. Idzie przez tajgę, a tu dwaj rosyjscy myśliwi niosą niedźwiedzia. 'Grizzly?' - pyta. 'Niet, strielali'.


^^ ! /< @

p.s. ha! ha!
p.s.2 r'in'd to zajebisty neologizm, isn't it?

10 stycznia 2010

KAWIORY: WILD TIGERS



Anonimowość i tajemniczość to dobry sposób na zwrócenie na siebie uwagi w blogosferze. Rozdawanie swojej muzyki za darmo - również. Fear Of Tigers odrobił pracę domową, dlatego z ukrycia dzieli się swoją ejtisową nostalgią. Wczesna Madonna, New Order, Pet Shop Boys, fala syntezatorów i zemsta kujonów. Znajomość art deco, Williama Blake'a i alchemii powinna pomóc w rozwikłaniu genezy nazwy grupy. Tytuł albumu - "Cossus Snufsigalonica" - to już wyższa szkoła jazdy. Numer tytułowy jest ejtisowym kowerem najntisowego hitu Corony. Taki paradoks, a brzmi świeżo jak truskawki.

(cała płyta jest równie urocza i, jak pisałem, dostępna za darmo tu)


Hiperkumulacja hype'u. The xx koweremiksują Florence kowerującą Candi Staton. Uwielbiam oryginał, wersja Florence jest jakże niezaskakująco chujowa. The xx zbierają po niej gówno, w zamian dodając swoją pościelowość, marimbę, harfę, 2-stepowy bit, wokale (F. słychać wystarczająco mało) i wiarę w człowieka.



"Only Love Can Break Your Heart" Neila Younga w eteryczno-house'owej wersji Saint Etienne, którzy łączyli londyńskie raving 90's ze swinging 60's, to esencja fajności lat dziewięćdziesiątych i jeden z rzadkich przypadków, gdy kower nie tylko dorównuje oryginałowi, ale też tworzy zupełnie nową jakość. Neil on E.



Cheval Sombre brzmi jak The Jesus & Mary Chain na kodeinie. Jego kower The Doors jest po prostu piękny. Cały jego debiutancki album jest piękny. Cheval jest piekny.



BONUS:
"Would you let your mother go with a Rolling Stone?"



^^ ! /< @

23 listopada 2009

PURPUROWE KAWIORY


Trzy kowery, bez porównania gorsze od oryginałów, ale paradoksalnie niezmiernie ujmujące. Z jednej strony wynika to oczywiście z geniuszu pierwowzorów Prince'a, Depeche Mode i Crazy Cousinz. Nie da się jednak ukryć, że nowe wersje dostały, za sprawą specyficznych wrażliwości nowych odtwórców, świeżego wigoru. Czy w funkującej wersji mocno niedocenianego Chew Fu, czy to w cheezy italo-baile Crookersów, czy w balladach i romansach The xx - jest ciekawie.


^^ ! /< @

10 listopada 2009

WAYFARING STRANGER



Remiks Buriala przypomniał mi o jednej z piosenek, które rozkochały mnie w amerykańskim folku i country. Pierwszy raz świadomie usłyszałem ją w gotycko-alt. countrowym wykonaniu 16 Horsepower, ale z pewnością znałem ją znacznie wcześniej z popielatych filmów o kowbojach.

Interpretacji tej tradycyjnej folkowej pieśni istnieją setki, ja w swoich zbiorach, oprócz wspominanego 16 Horsepower, mam jeszcze Johnny'ego Casha z trzeciej części jego sływnego cyklu 'American' i bardzo filmową wersję kwartetu West Charliego Hadena, która brzmi jak końcowa muzyka w ostatnim filmie noir.

Wersja Jamiego Woona w oryginale ma fajne gospelowe chórki, ale jego słodki chłopięcy głos gryzie się z egzystencjalną powagą utworu. Tak jakby Michael Buble śpiewał o holokauście. Przeniesiony przez Buriala w [haunt]ologiczne elektroniczne bity, trzaski i pogłosy nabiera soulowego wyrazu i głębi, brzmi poważniej i prawdziwiej.

Jamie Woon - Wayfaring Stranger (Burial rmx)

16 Horsepower - Wayfaring Stranger
Charlie Haden & Quartet West - Wayfaring Stranger
Johnny Cash - Wayfaring Stranger




^^ ! /< @

1 października 2009

FINALLY: FANTASY


Wreszcie! 12 stycznia wreszcie pojawi się kolejny album Final Fantasy, 'Heartland' (okładka u góry). Czescy symfonicy, Nico Muhly (pan aranżer od smyczków vs pan aranżer od smyczków - dobra opcja), członek Arcade Fire i sam Owen zagrają historie o wkurwionym farmerze Lewisie i jego rozmowach z Bogiem. Najs! Jedna z nich to 'Lewis Takes Action' (u nas wersja z sesji radiowej FM4). Zajebisty cover 'Possibly Maybe' Bjork z Droste'm z Grizzly Bear w bonusie.

Final Fantasy - Lewis Takes Action
Final Fantasy & Ed Droste - Possibly Maybe (Bjork cover)


^^ ! /< @

28 lipca 2009

STRANGE BUT COOL



No dobra, może nie wszystko cool co się na blogu umieści. Taki na przykład Jayou udowadnia, jak idiotyczne potrafią być dubstepowe remiksy. Ale że remiksuje jedną z moich ulubionych popiosenek, to przechodzi.
Semisonic - Secret Smile (Jayou Next Step Remix)

Ciekawie prezentuje się Zomby, jeden z płytowych bohaterów ubiegłego roku, a ostatnio Pan Bez-Ketaminy-Nie-Podchodź. Oto Franz Ferdinand w wersji "wonky" wreszcie staje się słuchalny. Taki żarcik, ha ha!
Franz Ferdinand - Ulysses (Zomby Gloop Remix)

Jest też Nirvana w wydaniu powiedzmy że trip-hopowym.
Nirvana - Territorial Pissings (LehtMoJoe Remix)

Ale najważniejszy w tym poście jest nie remiks, a kower czy parafraza może. jj to letnia sensacja a.d. 2009 na miarę ubiegłorocznego debiut Air France. I też no to co że ze Szwecji. Podobno to projekt The Tough Alliance z laską na wokalu. "Ecstasy" to ich rozmarzona wersja "Lollipop" Lil Wayne'a. Piękna.
jj - Ecstasy !!!!!!!


^^ ! /< @

2 lipca 2009

KAWIORY: SOUL FOOD



Soulowo-jazzowe covery mają często to do siebie, że brzmią jak zagubione przed laty oryginały. Tak jak spożywcze dodatki smakowe - są bardziej. Cover Gnarls Barkley autorstwa Alice Russell też tak ma. Ale, ale!, przecież w tym, co podlinkowałem wyżej, śpiewa też Alice, więc to może jej głos robi takie czary? Chórki w refrenie przyprawiają mnie o ciarki:

Alice Russell - Crazy (Gnarls Barkley cover) !!!

Mr. Little Jeans i Hot Chip robią z oryginałami tyle, ile biali ludzie na ogół są w stanie zdziałać z czarną muzyką. Wybielają je bardziej, niż życie wybieliło Jacksona:

Mr Little Jeans - Single Ladies (Beyonce cover)
Hot Chip - Sexual Healing (Marvin Gaye cover)

Tymczasem to samo 'Sexual Healing' w wersji The Hot 8 Brass Band brzmi znowu jak nowoorleański klasyk. Czyli nie chodzi o głos Alice Russell, ale o grówufiling:

The Hot 8 Brass Band - Sexual Healing (Marvin Gaye cover) !!!

Biali nie potrafią skakać, biali nie czują bluesa. I soulu, wiadomo. Jednym z niewielu, którzy śmią temu zaprzeczać, jest Jamie Lidell. I Jemex, nowojorski muzyk, producent i didżej, który brzmi zupełnie jak Jamie Lidell:

Jemex - Superstition (Stevie Wonder Cover)


soul-2-soul/soul-2-pop/pop-2-soul

^^ ! /< @

28 czerwca 2009

WE DO REMEMBER



Don Diablo ma kawałki na każdą okazję, nagrywa ich po kilka tygodniowo, a jego manager nie omieszkuje nas - i wszystkich bloggerów świata zapewne - o tym informować stertami imejli. Tu się wstrzelił. Do wokalu i perkusji z oryginału "Remember The Time" Don Diablo dodał własne mroczne tło, które kojarzy mi się trochę z tałnszipfankiem Mujavy.

Don Diablo - Song for MJ (Remember the time)

^^ ! /< @

10 czerwca 2009

STRZAŁY ZNIKĄD 10/6/2009 STRAJK BAK



AiDS-3D - Showmelove
Celestial Choir - Stand On The Word (Larry Levan Remix)
World Of Twist - She's A Rainbow (Left Hand Blue Mix)
The Source ft. Candi Staton - You Got The Love (Extended New Voyager Mix)
Lemonade - Big Weekend (Delorean Remix)
Daedelus - For Withered Friends (Mumdance & High Rankin Remix)
Casiokids - Verdens Storste Land
Casiokids - Togens Hule
Shugo Tokumaru - Young Folks (Peter, Bjorn & John cover)
Esser - I Love You
Miike Snow - Burial
Patients - Mind Ur Manners
Patients - Body Song
Grizzly Bear - Fine For Now
Grizzly Bear - Two Weeks (Fred Falke Extended Mix)
Neon Indian - 6669 (I Don't Know If You Know)
Ariel Pink's Haunted Graffiti - For Kate I Wait
Patrick Wolf - Hard Times (Jack Beats Remix)
Panda Bear - I'm Not (sayCet Remix)
Patients - Leaves
Mum - Green Grass Of Tunnel
AiDS-3D - Cryforyou

dałn

mika

14 maja 2009

COŚ PIĘKNEGO



Niby za każdym razem, za każdym wpisem się jaramy, bo cośtam, cośtam. Ale teraz naprawdę.

AiDS-3D - cry4u !!!!!!!!!

mika

9 maja 2009

FIDGET Z MORDERSTWEM W TLE



Trzy dni męczył mnie ten numer, ten sampel. W oryginale - słabszym - Rico Tubbsa (który kiedyś grał w Bomfunk MCs, za co dozgonna siekierka!!) jego nie ma. Dopiero Fińczycy (w Warszawie jest ulica Finlandzka) z Sharkslayer w swoim edycie dodali melodyjkę, która nie dawała mi spokoju:

Rico Tubbs - Boom Riddim (Sharkslayer Remix) !!!

W kamientach na Discodust ktoś napisał, że numer powinien zwać się 'Meet Her At The Love Parade 2009' i fakt, jakieś podobieństwo jest, ale to nie ten sam motyw. Podskórnie czułem, że to coś, co znam z dzieciństwa, gdy niewinnie biegałem po łąkach kwiatowych, najntis niechybnie oranżadkowy. Aż dziś z rana naszło mnie natchnienie:



Ale to oczywiście kawior numeru Ohio Players z 1975 roku, wokół którego urosła miejska legenda. Według niej w nagraniu słychać krzyk mordowanej kobiety - modelki, która pozowała - klęcząc na szkle i polewana miodem!!! - do okładki albumu Honey.

Żeby dokreślić krwawą historię: Sesja zdjęciowa miała miejsce podczas nagrań albumu, pani sobie klęczała na tym szkle, lecz to wata szklana była. Połączona z miodem, wata przyschła do ciała modelki i ją poważnie pokaleczyła. Zakrwawiona dziewczyna poszła do menedżera i zagroziła, że pozwie za to grupę. Przedsiębiorczy menedżer w lot przekalkulował, ile zielonych odpłynie za takie niedopatrzenie i uznał, że bardziej opłaca się zadźgać nieostrożną a bezczelną modelkę. Zespół nie przestawał nagrywać...

Tropcie, węszcie, knujcie:

2:32...
The Ohio Players - Love Rollercoster




mika

18 lutego 2009

STRZAŁY ZNIKĄD 18/2/2009 SPREAD THE LOVE



Trójka/2:00/4:00

Jonathan Wilson - La Isla Bonita (oryg. Madonna)
Ben Lee - Kids (oryg. MGMT)
The Books & Jose Gonzales - Cello Song (oryg. Nick Drake)
Feist & Ben Gibbard - Train (oryg. Vashti Bunyan)
Duffy - Live and Let Die (oryg. Paul McCartney)
Portugal. The Man - Colors
Love - Everybody's Gonna Live
Jonathan Wilson - Can We Really Party Today
Cass McCombs - Deseret
Fleet Foxes - English House
Arcade Fire - Lenin
M. Ward - Big Boat
M. Ward - For Beginners
M. Ward ft. Zooey Deschanel - Rave On (oryg. Buddy Holly)
Kurt Vile - Don't Get Cute
Kurt Vile - Slow Talkers
Jeremy Jay - Gallop
Timber Timbre - Magic Arrow
Timber Timbre - Lay Down in the Tall Grass
Timber Timbre - I Get Low
She & Him - I Put a Spell on You (oryg. Screamin' Jay Hawkins)
Mazzy Star - Wasted
Radiohead - Hunting Bears
Jonathan Wilson - Valley of the Silver Moon
Jonathan Wilson - Desert Raven

Spread it

11 lutego 2009

KAWIORY: BOSS



O cyklu kowerowym myśleliśmy już od dawna, pomysłów mamy sto. Na ostatniej płycie Casiotone For The Painfully Alone Owen Ashworth wziął się za Bruce'a Springsteena aż dwukrotnie i uznaliśmy to za znak. Bo od Bossa wszystko (czytaj bardzo wiele) się zaczyna.

Casiotone For The Painfully Alone - Born In The U.S.A.
Casiotone For The Painfully Alone - Streets Of Phildadelphia
Salem - Brustreet
Kah - Dancing In The Dark
The E.L.F. - Dancing In The Dark

hahaemy