3 grudnia 2013

STRZAŁY ZNIKĄD 4/12/2013 PO'LAND VII



Od 2:00 do 4:00 w Tr▲jcy

Świetliki - Generał Jaruzelski Poi Swojego Konia W Wodach Bałtyku
Świetliki i Linda - Finlandia
Świetliki - Bałwan Pana B.
Świetliki - Bałwan
Artur Maćkowiak - The sound of the wind can speak
Artur Maćkowiak - Herstory
Artur Maćkowiak - Before the angels play their trumpets
Świetliki - Sromota
Świetliki - Alkohol
Trupa Trupa - Dei
Trupa Trupa - I Hate
Trupa Trupa - Over
Świetliki - Przedtem
Świetliki - Przeróżne Pociągi
Stefan Wesołowski - Liebestod
Stefan Wesołowski - Route
Mooryc - Powerless
Mooryc - Bless me
Mooryc - Jupiter
iwo - 9
Inqbator - No Strong
Inqbator - If
Better Person - I Wake Up Tired
Coldair - Strawberry Bubblegum (Justin Timberlake cover)
iwo - 10 (Melancholia - REBEKA cover)
Ścianka - Peron 4

.sZ

18 komentarzy:

  1. Anonimowy7/12/13 11:35

    Normali ludzie śpią w nocy. Dawaj linka.

    OdpowiedzUsuń
  2. a Nienormali prowadzą w nocy audycje, żeby potem Normali mogli 'prosić' o linka.
    ~Nienormali, co to nie śpi w nocy, bo słucha radia. Jak dobrze nie być Normali!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak odnośnie końca Strzałów - od kilku lat jest to moja ulubiona audycja. Ale nie oszukujmy się - nadaje muzykę niszową. Moją ulubioną, ale patrząc ogólnie - niszową. Myśli pan panie redaktorze że ludziom spodobały by się Strzały o godz. 13:00 ? Albo o 10:00? Albo o 18:00? Argument że ta muzyka jest "za dobra na noc" jest nietrafiony. Strzały czy CSM to muzyka która MUSI być nadawana w nocy, bo wtedy tylko brzmi tak jak powinna, taki jej urok i klimat. Dlatego uważam pana decyzję za wielki błąd. Ale dziękuje za te wszystkie lata i tony najlepszej muzyki. I liczę na powrót, kiedykolwiek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy "muzyka niszowa"? Oczywiście, część z tego, co gram, pasuje tylko do nocnej pory. Ale nocna pora to też 22, 23 i północ.
      Nie mówiąc o tym, że oczywistą sprawą jest to, że każda pora ma swoją specyfikę. Często gram "nocne" rzeczy, bo mam audycję w nocy. To chyba logiczne, prawda?

      Jako stały słuchacz/ka pewnie wiesz, jak różne w klimacie i nastroju bywały moje audycje. Naprawdę nie potrafisz sobie wyobrazić, że inną porą mogłoby to brzmieć inaczej?

      A muzyka niszowa to też taka, której słucha mało osób. Nisza. Może dlatego, że jest nadawana w takich a nie innych porach?

      Wiele, wiele z rzeczy, które gram, ma spory potencjał komercyjny, jest po prostu dobrymi popowymi piosenkami. Tylko że zawsze zostaną niszowe, jeśli będą pochowane w najgłębszych ciemnościach.

      Jeszcze inna sprawa to to, co staje się popularne. Nie ma łatwej i jednoznacznej odpowiedzi, bo nie jest tak, że tylko rzeczy "przebojowe" stają się popularne. To, w wielkim skrócie, zlepek rzemiosła piosenkarskiego, marketingu i ilości powtórzeń. Niemal każda piosenka powtarzana odpowiednią ilość razy i sprawnie opakowana mogłaby stać się przebojem.

      Kiedyś ludziom wydawało się, że Opener to taki fajny festiwal, bo gra muzykę alternatywną, czyli niejako niszową. Jak szybko ta "nisza" stała się mainstreamem?

      Coś "musi" być grane o odpowiedniej porze w stacji komercyjnej. Radio publiczne powinno wypełniać misję.

      Usuń
  4. Muszę jeszcze coś dodać. Z całym szacunkiem, ale pana zachowanie jest nieco dziecinne. "Nie chcą przesunąć mojej audycji więc zabieram zabawki i idę do domu". I pozbawia pan wielu osób dostępu do wspaniałej muzyki. Czy Ola Kaczkowska obraziła się tak jak pan kiedy przesuneli jej audycje na środek tygodnia i nocy? Nie, nadaje dalej. I chwała jej za to. Bo nie liczy się kiedy i o której, liczy się tylko muzyka. Bo to muzyka właśnie dla takich "nocnych popaprańców" jak my. Byłby pan zadowolony gdyby Strzały było o 00:00? Czy te 2 godziny robią jakąś różnicę? Nigdy nie słyszałem żeby komuś przeszkadzało to, że Strzały są o 2:00. Chyba tylko panu. A ja głupi myślałem że radio to misja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zupełnie jak przyszły ksiądz pewnego poranka odkryłem w sobie Powołanie! Powołanie, by nieść ludziom pozbawionym dostępu do mediów, blogów, portali, prasy, internetu radosną nowinę o tym, że istnieje Muzyka.

      I muszę wypełniać to powołanie bez względu na wszystko, bo przecież to Misja.

      Nie odnoszę się do Oli czy kogokolwiek innego - to ich sprawa. Proszę sobie uświadomić, że różni ludzie mają różnie!

      Nie podpisywałem żadnego cyrografu, nie ślubowałem po życia kres nieść ludziom kaganek Muzyki. Natomiast mam swoje ambicje i plany i w ich realizowaniu nie widzę nic dziecinnego. Dziecinne jest raczej myślenie odwrotne, że - jak nauczyciel czy lekarz - mam jakąś misję, którą muszę wypełniać bez względu na wszystko. Także proszę już nie myśleć o świecie w tak dziecinny sposób.

      Czy zmiana pory, choćby na dwunastą, miałaby znaczenie?
      Olbrzymie, zarówno w kwestii słuchalności, jak i mojego samopoczucia. Zdrowia, morale, spełnienia.

      "Nigdy nie słyszałem żeby komuś przeszkadzało to, że Strzały są o 2:00. Chyba tylko panu."
      Nawet nie chcę tego komentować. Dodam tylko, że chyba kiepsko Pan słucha. Strzałów również.

      Usuń
  5. Nie skomentuję tych ostatnich zdań. Widzę zresztą, że ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Po prostu zupełnie inaczej patrzymy i widzimy różne sprawy. Pan myśli tylko o sobie, a ja jako słuchacz - o tych setkach czy tysiącach słuchaczy. Mamy różne pojęcie misji. Życzę powodzenia w przyszłości. Szczerze. Jeszcze raz dziękuje za te wszystkie lata. Na szczęście muzyka broni się sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie ma, skoro nie przyznaję Panu racji ;)
      Nie mówiąc już o tym, że kiepsko się dyskutuje z kimś, kto sądzi, że adwersarz egoistycznie myśli tylko o sobie, a on sam wyraża opinię setek, tysięcy. Milionów!!

      O tych setkach, tysiącach niech myśli dyrekcja. I pomyślała! Także proszę tam kierować ewentualne uwagi.

      A co do "misji" - ciekaw jestem, co takiego Pan robi w życiu, że tak łatwo przychodzi mu wypominanie braku ideałów sierpnia innym.

      Usuń
  6. I jak tu nie odpowiadać na takie zaczepki :) Nie wchodząc w szczegóły, w wolnym czasie działam charytatywnie. Ale nie o to chodzi. Nie jestem przecież redaktorem muzycznym i DJ'em, któremu przeszkadza praca w nocy ;) Odkładając głupiutkie dygresje na bok - gdybym ja chciał podzielić się swoją ukochaną muzyką - czas i miejsce nie miałyby dla mnie znaczenia. Lepiej mieć audycje o 2:00 niż nie mieć wogóle. I nie przekona mnie Pan, że słuchacze mają inne zdanie. Ale Pan jest inny, ma inne ambicje i to Pańska sprawa, więc zakończmy na tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie wchodząc w szczegóły, w wolnym czasie działam charytatywnie. Ale nie o to chodzi."

      To wyznanie tyleż wzruszające, co niesmaczne. Naprawdę gratuluję, ale nie licytujmy się, proszę, na działania charytatywne.

      Domyślam się też, że to celowy wybieg od mojego pytania. Zatem spytam ponownie: co takiego Pan robi w życiu, że tak łatwo przychodzi Panu obarczanie innych pełnieniem Misji dla Idei?

      Coś podejrzewam, że jestem zbyt łatwo wrzucany do kategorii Artystów, Poetów i Nauczycieli, którzy przecież muszą, bo IDEA. Od razu zatem sprostuję - nie jestem, nie czuję się artystą. A nawet, gdybym był, to pozwolę sobie przypomnieć:

      Poeta cierpi za miliony
      od 10 do 13.20
      o 11.10 uwiera go pęcherz
      wychodzi
      rozpina rozporek
      zapina rozporek
      Wraca chrząka
      i apiat
      cierpi za miliony

      "Nie jestem przecież redaktorem muzycznym i DJ'em, któremu przeszkadza praca w nocy ;)"
      O, i znów jak łatwo przychodzą wycieczki osobiste i wytykanie komuś, co się robi w życiu, kiedy samemu zajmuje się jedynie działalnością charytatywną ;)
      Ale odpowiem - właśnie dlatego, że przez didżejowanie zarywam już ze dwie noce w tygodniu, tym bardziej wyczerpujące jest zarywanie kolejnej. Różnica polega na tym, że jako didżej nie jestem wrzucany na klubowy odpowiednik "od 2 do 4". Oraz na tym, że za didżejowanie dostaję godne pieniądze, za radio nie. No, ale Idea, tysiące słuchaczy!!

      "Odkładając głupiutkie dygresje na bok - gdybym ja chciał podzielić się swoją ukochaną muzyką - czas i miejsce nie miałyby dla mnie znaczenia."
      No to widzę niekonsekwencję - skoro słucha Pan Strzałów, musi lubić Pan muzykę. Wiemy już też, że jest Pan prawdziwym pasjonatem działań charytatywnych. Właśnie zwalnia się miejsce w Trójce - proszę próbować i uszczęśliwić setki, tysiące!

      "Lepiej mieć audycje o 2:00 niż nie mieć wogóle."
      Przed chwilą o tym napisałem - proszę próbować!

      "I nie przekona mnie Pan, że słuchacze mają inne zdanie."
      Ja nie muszę nikogo do niczego przekonywać. Bo wiem, co słuchacze piszą. Choćby na facebooku, co jest sprawą zupełnie jawną - można wejść i przeczytać, co myślą. Proszę to zrobić, zamiast pozować na tego, co wypowiada się za rzesze. Bo nie wiem już, czy zwykła to megalomania, czy początki schizofrenii.

      "więc zakończmy na tym."
      Mimo wszystko na tym blogu to ja decyduję, kiedy kończymy.

      Usuń
  7. Po kolei - zapytał Pan, więc odpowiedziałem. Nie licytuje się. Robię to w wolnym czasie, a nie "tylko to". Wypowiadam sie tutaj nie dlatego że tak mi łatwiej, tylko dlatego że nie interesuje mnie facebook. Tak, tak również można. Może pan decydować o czym pan chce. Może pan nawet usunąć całą tą dyskusję (co zapewne niechybnie pan uczyni). Przykro tylko czytać, jak traktuje pan słuchaczy, zwłaszcza stałych, tylko dlatego że ktoś ośmielił się Pana skrytykować i mieć inne zdanie niż Pan i ta garstka "fejsbukowiczów". Bo zapewniam Pana, że nie tylko oni słuchali audycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom ironii i uszczypliwości staram się zawsze dostosować do komentarza adwersarza. Proszę zauważyć, że na Pański pierwszy wpis, również krytyczny, ale nie zawierający wycieczek personalnych, odpisałem w spokojnym merytorycznym tonie.

      "Może pan decydować o czym pan chce. Może pan nawet usunąć całą tą dyskusję (co zapewne niechybnie pan uczyni). "
      Rzecz w tym, że Pan się jeszcze teraz obraża, że na jego kiepskie uszczypliwości odszczypuję się sprawniej. Nawet tu próbuje Pan uderzać poniżej pasa, sugerując, że miałbym usunąć tę dyskusję.

      Otóż nie, nie usunę jej. Czytelnicy blogu też potrzebują jakiejś rozrywki.

      Na resztę być może odpiszę jutro, teraz śpieszę się do radia.

      Usuń
    2. Nie panie Piotrze, nie odszczypuje się Pan sprawniej. Odszczypuje się Pan bardziej chamsko. A poniżej pasa to jest sugerowanie schizofrenii. Czytając to co Pan pisze, jest Pan podręcznikowym przykładem na to, jak w kilku zdaniach stracić szacunek czy wręcz uwielbienie budowane przez lata.

      Usuń
    3. "Nie panie Piotrze, nie odszczypuje się Pan sprawniej. Odszczypuje się Pan bardziej chamsko."

      Czyli jednak przyznaje się Pan do chamstwa, tylko "mniejszego".

      Moim zdaniem chamskie jest zarzucanie mi dziecinady i egoizmu, do tego przy użyciu sofizmatu "głosu większości".

      O zawód/pracę pytałem po to, by dowiedzieć się, dlaczego mnie, a nie Pana, obowiązuje moralny przymus działania dla Idei i Misji bez względu na wszystko.
      Bo każdy zawód, każda praca może być (a może powinna?) powołaniem i misją - nie ważne, czy jest się radiowcem, nauczycielem, urzędnikiem, bankierem, przedsiębiorcą, działaczem charytatywnym po godzinach.
      I czy Pan, cokolwiek Pan robi, chciałby być niedoceniony i wiecznie zepchnięty na najmniej satysfakcjonującą pozycję.
      Nie dostałem odpowiedzi na pytanie o Pańską pracę. Cóż, domyślam się dlaczego :)

      I niech mi Pan odpowie - dlaczego ja muszę?
      Jest ta misja, czy jej nie ma - to co robię, robię dobrze i chciałbym być za to doceniony. Nie jestem, zatem podejmuję trudną, ale własną i świadomą decyzję (Jako stały słuchacz powinien Pan wiedzieć, jak trudny jest to dla mnie moment i choćby dlatego mógłby Pan sobie darować w tym czasie takie komentarze. I tak nie zmienią tego, co postanowione. Za to we mnie wywołują bardzo stanowczą reakcję).
      A Pan zarzuca mi tu dziecinadę i egoizm.

      Tak jak pisałem wcześniej - moim zdaniem dziecinadą jest Pańskie postrzeganie "misji", a egoizmem wymaganie, bym poświęcał swoje marzenia i ambicje, bo Pan ma takie życzenie. Egocentryzmem, megalomanią (i być może schizofrenią) - uparte twierdzenie, że wypowiada się w imieniu rzeszy słuchaczy. Raz jeszcze odsyłam do strony Strzałów na Facebooku, gdzie nawet bez logowania można przeczytać, co słuchacze o tym sądzą.

      Usuń
  8. Prowadziłem przed laty audycję z muzyką, której pod pewnymi względami nie mogłem prezentować o innej porze niż nocna. Też byłem nieco zmęczony i poniekąd sfrustrowany prede wszystkim brakiem alternatywy. Mimo, że robiłem to z autentyczną pasją i radością (co słuchacze bezbłędnie odbierali) to po kilku latach miałem poczucie dojścia do ściany. stanie pod nią było przyjemne, ale wiązało ręce. Rozumiem, jak to jest. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. I w pizdu. Straciłem swoje źródło niesamowitej muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie docenisz jak nie stracisz.amen
    przesypiająca zawsze(!!!) wartościową audycję internetowa słuchaczka

    OdpowiedzUsuń

Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?